Małgorzata

Imię i nazwisko
Małgorzata
Lokalizacja
Warszawa
WWW

Rzygam tęczą ze szczęścia. :D

  • Czwartek, 23 lutego 2012

    • 09:57

      I znowu listopad. Zimo, ogarnij się! Albo wiosna niech już przyjdzie.

  • Środa, 22 lutego 2012

    • 16:27

      Jak ja lubię konkretnych ludzi, z którymi można się szybko i konkretnie dogadać ;-) Szczególnie, jeśli chodzi o spotkania/wyjścia/etc.

  • Poniedziałek, 20 lutego 2012

    • 15:36

      No proszę, człowiek ma taki zapieprz, że taki flejmik ominął. A urlop zupełnie bez pracy to chyba w urzędzie, psze państwa ;-)

  • Niedziela, 19 lutego 2012

    • 15:29

      Znów urywam sobie od internetów. Coraz częściej. Życie offline daje radę ;p

  • Sobota, 18 lutego 2012

  • Piątek, 17 lutego 2012

    • 10:30

      Z serii czy wiesz, że: w słowie poparzyć można zrobić aż 2 błędy ortograficzne: "po pażyć" - uświadomił mnie o tym ktoś swoim statusem na fejsie. Witki opadły.

  • Czwartek, 16 lutego 2012

    • 22:21

      Wyczucie czasu: ^lancaster włącza Star Trek Online dokładnie w momencie, gdy ja zaczynam czytać artykuł: "Online Gaming: Is It Hurting Your Marriage?" ;-)

    • 18:49

      Pączki. Faworki. To teraz na basen ;p

    • 16:53

      Szanuję ludzi, którzy mają własne zdanie, inne niż moje. Szanuję ich zdanie i nie narzucam swojego. I oczekuję od tych ludzi tego samego. Oczekuję zbyt wiele.

  • Środa, 15 lutego 2012

    • 21:40

      Obejrzałam w tym roku dopiero osiem filmów. Czytam piątą książkę. Słabo, choć i tak rok rozpoczęty lepiej niż poprzedni.

    • 21:35

      [^asjaa] Amen ;-)

  • Wtorek, 14 lutego 2012

    • 22:54

      A w marcu weekend w Londynie! (bo tu się jeszcze nie chwaliłam ;p)

    • 22:53

      W ramach rzygania tęczą i obnoszenia się z własnym szczęściem, powiem tylko tyle, że były to fantastyczne walentynki (bo mam fantastycznego faceta, ot co ;p).

    • 21:44

      Sushi. Dużo sushi. Wino. Czekoladki. Komedia romantyczna nawet. Walentynki pełną gębą ;-)

  • Poniedziałek, 13 lutego 2012

    • 18:37

      Mój mężczyzna to wariat! :D

  • Sobota, 11 lutego 2012

    • 19:10

      "Żryj!" - powiedział czule ^lancaster podając mi kremówkę ;-)

    • 18:58

      No ale - w najgorszym wypadku prosto z inwentaryzacji gdzieś-tam pojadę nie-wiem-jeszcze-jak-i-czym na lotnisko. Dam radę ;p

    • 18:57

      W sumie trochę ciężko planować wyjazd w samym środku terminu, gdy będą nocne inwentaryzacje, na które pojadę lub nie pojadę, jeszcze nikt nie wie.

    • 18:49

      Jest plan na pewien marcowy weekend, ale na razie to tylko plan. Ale to bardzo dobry weekendowy plan jest! ;-)

    • 07:06

      Bry. Jest sobota, więc wstałam o 6:30. Po co spać, spanie jest takie przereklamowane...

  • Piątek, 10 lutego 2012

    • 20:43

      Gorąca kąpiel. Kocyk. Pizza. Star Trek. Dobry wieczór po ciężkim dniu (bardzo ciężkim dniu, po jakże ciężkim wczorajszym wieczorze... ;>).

  • Poniedziałek, 6 lutego 2012

    • 21:54

      Grecka knajpa jest fajna, bo jest fajna i grecka. I pomidory smakują pomidorami. Trochę lata w środku zimy.

    • 21:40

      [^pawelorzech] Jeżeli dodam, że językowo, to jak bardzo źle to zabrzmi? ;p

    • 21:39

      #Orzechktóry makes me smile ;-)

  • Niedziela, 5 lutego 2012

    • 14:43

      No dobra, ^lancaster wszystkim zrobił dziś dobrze. Kulinarnie.

    • 14:40

      ^lancaster zrobił ^draiser.owi dobrze. Hm.

    • 11:39

      Kiedyś mogłabym jednak wpaść na pomysł sprzątania mieszkania w sobotę. Albo w piątek, o. Nie wiem, czemu zbiera mi się na sprzątanie w niedzielny poranek.

  • Sobota, 4 lutego 2012

    • 14:27

      Plan był taki, że popołudnie spędzę na wygrzewaniu się i słodkim nicnierobieniu. A potem przypomniało mi się o tłumaczeniu, które obiecałam koledze.

    • 07:17

      #Orzechktóry wpada do #formatM1 przed 7 rano i nawet nie chce zostać na śniadaniu i kawie. Pf!

    • 04:55

      Jak człowiek idzie spać o 21, to nie powinien się dziwić, że przed 5 jest już wyspany...

  • Piątek, 3 lutego 2012

    • 20:58

      Kocyk, herbatka, książka, czyli urywam sobie od internetów ;-) #off

    • 20:52

      Mam wrażenie, że odkąd przymroziło, nie robię nic innego, tylko jem, pracuję i śpię. Przy czym głównie śpię. Sen zimowy, jak nic. Obudźcie mnie na wiosnę.

    • 20:50

      Wanna z gorącą wodą uświadomiła mi jak bardzo zmarzłam, mimo że przecież nie spacerowałam po tym mrozie.

  • Czwartek, 2 lutego 2012

  • Niedziela, 29 stycznia 2012

    • 16:58

      Dziennikarze #Wprost powinni się czasem zastanowić 2 razy, zanim coś napiszą. "Dzieci Neostrady"? Czy chociaż wiedzą, co to znaczy? [tinyurl.com](s)

  • Sobota, 28 stycznia 2012

    • 13:59

      No to pospałam. Tylko czemu, kuźwa, prezes do mnie dzwonił dzisiaj? 4 razy? Srsly? W sobotę? Człowiek już nie może spokojnie nocy odespać...

    • 06:57

      Nie mogę się zdecydować, czy napisać dzień dobry czy może dobranoc. Jeszcze piątek mi się nie skończył, a już sobota się rozjaśnia.

  • Piątek, 27 stycznia 2012

    • 20:26

      Ale trzeba być twardym, a nie miętkim. Za godzinę wyruszamy na eNeMeF ;-)

    • 20:24

      Idź do pracy, zatruj się oparami farby czy innego gówna, weź z tego tytułu 2h urlopu, zacznij weekend od bólu głowy, mdłości i stanu podgorączkowego.

  • Czwartek, 26 stycznia 2012

    • 15:54

      Czy ja już mogę iść do domu? Bajzel z okazji pseudoremontu biura połączony z zapachem farby sprawia, że moja efektywność spada z minuty na minutę.

  • Wtorek, 24 stycznia 2012

    • 20:14

      "Kto nie skacze, ten za ACTA!" Fajnie było. I poznałam ^chrisvw, o! :D I o mało nie oberwałam jajkiem, ale to insza inszość.

    • 06:29

      Waniliowa latte podana do łóżka. Mrrrrrau.

  • Poniedziałek, 23 stycznia 2012

    • 20:24

      Tak sobie myślę, że #52książki w tym roku to całkiem realny plan. Kolejny plan to #104filmy - wersja trudniejsza, bo w kinie.

  • Niedziela, 22 stycznia 2012

    • 16:56

      Kawa z syropem waniliowym, spienionym mlekiem i bitą śmietaną. Pełna rozpusta.

    • 13:01

      Ogarnęłam co nieco, pozmywałam, wstawiłam pranie, to teraz mogę poczekać, aż ktoś mi poda śniadanie ;-)

    • 11:08

      Internety milczą, ludzie śpią. To ja może pozmywam i pomyślę o jakimś śniadaniu, czy coś?

    • 10:58

      Na dobry początek niedzieli: o walce ucznia Freuda o prawo do orgazmu: [focus.pl](s)

  • Sobota, 21 stycznia 2012

    • 23:58

      No to, proszę państwa, idziemy prostestować we wtorek!

    • 16:37

      Dzień uprawiania wysoce zaawansowanego łóżkingu <3

    • 15:59

      Internet jest zryty. To ja może do książki wrócę, czy coś?

    • 15:58

      OMG, co ja pacze przez tego ^lancaster.a!